zwrot kosztów

Dyskusja.

Moderator: coolaj

zwrot kosztów

Postprzez kawus7 » Czw Cze 28, 2007 5:51 pm

Dzisiaj o godz 5.10 nie przyjechał planowany autobus, którym jeżdżę do pracy. Ponieważ spóżniłbym sie do pracy musiałem wziąć taksówkę.Teraz chcę zwrot moich kosztów tj. 27.60zł. Czy mam prawo się domagać ich, jeżeli tak ,to z jakiego art.kodeksu
kawus7
 
Posty: 1
Rejestracja: Czw Cze 28, 2007 5:49 pm

Postprzez Prawnik » Czw Cze 28, 2007 8:14 pm

Jeżeli autobus w ogóle nie przyjechał oznacza to, że zobowiązanie nie zostało wykonanie.
Jeżeli autobus spóźnił się, to mamy do czynienia z nienależytym wykonaniem zobowiązania. W tym drugim przypadku świadczenie jest wprawdzie spełnione, lecz nie jest ono prawidłowe, gdyż odbiega w większym lub mniejszym stopniu od świadczenia umówionego.
W jednym i drugim przypadku dłużnik zobowiązany jest do naprawienia szkody, którą niewykonaniem lub nienależytym wykonaniem wyrządził. W pana przypadku szkoda oznacza poniesienie dodatkowych kosztów transportu.
Podstawą prawną dochodzenia odszkodowania będzie tu art. 471 kodeksu cywilnego, który stanowi, że dłużnik obowiązany jest do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, chyba że niewykonanie lub nienależyte wykonanie jest następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi.
Obawiam się jednak, że zawierając umowę przewozu autobusem (zrobił Pan to kupując bilet) poddał się Pan również obowiązywaniu regulaminów świadczenia tych usług przez MPK.
Tam też szukałbym ewentualnych ograniczeń ogólnej zasady odpowiedzialności tego przedsiębiorstwa za wyrządzoną Panu szkodę.
Zgodnie z art. 4 prawa przewozowego (t.jedn.: Dz. U. 2000 r. Nr 50 poz. 601) przewoźnik może wydawać regulaminy określające warunki obsługi podróżnych, warunki odprawy oraz warunki przewozu osób lub rzeczy. Zasadą ogólną jest, iż taki regulamin wiąże drugą stronę pod warunkiem, iż został jej doręczony przy zawarciu umowy. Jeżeli jednak posługiwanie się tego typu regulaminem jest zwyczajowo przyjęte, to wiąże on, jeżeli druga strona z łatwością mogła się o jego treści dowiedzieć.
Prawnik
 
Posty: 25
Rejestracja: Wto Cze 05, 2007 12:35 pm

Postprzez prawnik24 » Śro Wrz 05, 2007 7:36 am

Zob. dzisiejszy art. z Gazety Prawnej.
PRAWO PRZEWOZOWE Opóźnienia pociągów czy autobusów
Pasażerowie nie mogą liczyć na odszkodowania

Zasady odpowiedzialności przewoźnika
Rzecznik praw obywatelskich wystąpił do Trybunału Konstytucyjnego o uznanie za niekonstytucyjny przepisu prawa przewozowego, zgodnie z którym przewoźnik odpowiada za szkodę wynikającą z opóźnienia przyjazdu lub odwołania kursu tylko w przypadku winy umyślnej lub rażącego niedbalstwa (art. 62 ust. 2). Zdaniem rzecznika taka regulacja faktycznie wyłącza odpowiedzialność przewoźników za szkodę, bo okoliczności opóźnienia musi wykazać sam podróżny, co często uniemożliwia mu dochodzenie roszczeń.
- Do RPO nadchodzą skargi od podróżnych, którzy na skutek opóźnienia pociągów ponieśli szkodę. Obecne regulacje faktycznie wyłączają rekompensatę z tego tytułu - twierdzi Stanisław Trociuk, zastępca RPO.
Zdaniem przewoźników pełna odpowiedzialność kontraktowa z kodeksu cywilnego może wyłączyć podejmowanie działalności w transporcie pasażerskim oraz postawić w stan upadłości wiele firm.
- To absurdalny pomysł. Przewoźnik drogowy nie ma wpływu na działania podmiotów w infrastrukturze, a w świetle art. 471 k.c. miałby za nich odpowiadać finansowo - mówi Iwona Masłowska, wiceprezes Polskiego Stowarzyszenia Przewoźników Autokarowych.
Wątpliwa ochrona
Kodeks wprowadza domniemanie, iż gdy dłużnik nienależycie wykonał zobowiązanie, jest to działanie zawinione, za które ponosi odpowiedzialność. Prawo przewozowe stosuje tę regułę tylko do szkody powstałej wskutek przedwczesnego odjazdu środka transportu. Inaczej jest przy szkodzie wskutek opóźnienia lub odwołania autobusu lub pociągu. Przewoźnik odpowiada wtedy tylko, jeśli opóźnienie lub odwołanie było rezultatem jego winy umyślnej lub rażącego niedbalstwa. To podróżny musi wykazać winę przewoźnika, własną szkodę oraz związek przyczynowy.
- Obniża to standardy ochrony konsumentów i uniemożliwia im dochodzenie roszczeń majątkowych - uważa Janusz Kochanowski.
- Według informacji poszkodowanych, którzy zwracają się do nas o pomoc, nikomu nie udało się uzyskać odszkodowania - mówi Regina Domurad z Federacji Konsumentów.
Przewoźnicy wskazują jednak, że zakup pakietu turystycznego czy biletu jest formą umowy, która określa prawa i obowiązki przewoźnika oraz podróżującego. Kwestie sporne z tego tytułu regulują przepisy ustawy o usługach turystycznych oraz kodeks cywilny.
- Klient ma prawo do złożenia reklamacji. Jeśli jej rozpatrzenie przez przewoźnika nie satysfakcjonuje go, to zawsze może skierować sprawę do UOKiK czy sądu - mówi prezes Masłowska.
Brak należytej staranności
Zdaniem rzecznika - przewoźnik jako profesjonalista powinien odpowiadać za brak należytej staranności. Obejmuje ona zarówno winę umyślną, jak i nieumyślną.
- Okoliczności opóźnienia są zwykle znane dłużnikowi, dlatego to on powinien przedstawić dowody, które mogą obalić ustawowe domniemanie jego winy - uważa prof. Zbigniew Radwański.
- Dla podróżnych byłoby to z pewnością dobre rozwiązanie, ale dla kolei może to być problem - mówi Piotr Olszewski z PKP Przewozy Regionalne.
Zdaniem RPO, zaskarżony przepis nie realizuje konstytucyjnego nakazu ochrony konsumentów przed działaniami zagrażającymi ich zdrowiu, życiu, bezpieczeństwu oraz przed nieuczciwymi praktykami rynkowymi. Tymczasem takie ograniczenie odpowiedzialności przewoźnika w umowie zostałoby potraktowane jako niedozwolona klauzula.
Dłużnik nieznany
Zdaniem przewoźników trudno jednak mówić o wyłącznej winie przewoźnika za opóźnienia, jeśli rozkłady jazdy tworzone są na bazie informacji o stanie dróg, przepisów ruchu i transportu drogowego.
- Żaden logistyk nie jest w stanie przewidzieć remontów czy budowy dróg. To samo dotyczy wypadków drogowych, kontroli uprawnionych służb, czasu odprawy granicznej czy zjawisk naturalnych - wyjaśnia prezes Iwona Masłowska.
- Grupa PKP składa się z kilku spółek i nie wiadomo która, w jakiej formie i w jakim procencie miałaby odpowiadać za opóźnienia pociągów - mówi Piotr Olszewski.
Za udostępnianie linii kolejowych oraz prowadzenie ruchu odpowiadają Polskie Linie Kolejowe.
- Stroną umowy z klientem jest przewoźnik kolejowy, a nie zarządca infrastruktury - uzasadnia Krzysztof Łańcucki, rzecznik PKL.
Zdaniem prezes Iwony Masłowskiej, przewoźnik nie działa w złej wierze ani świadomie na niekorzyść klienta. Prawo, które obowiązuje, jest dobre, ale nie zawsze jego egzekucja.
SZERSZA PERSPEKTYWA - UNIA
W Białej Księdze dotyczącej polityki transportowej do 2010 roku Komisja Europejska uznała prawa pasażera i jego komfort w podróży środkami zbiorowej komunikacji za kwestie najważniejsze. W tzw. trzecim pakiecie kolejowym (2004/143) Komisja wprowadziła regulacje dotyczące minimalnych standardów odszkodowań w razie opóźnień oraz rozpatrywania skarg. Podczas pierwszego czytania w Parlamencie i Radzie poziom ochrony został znacząco osłabiony.
Gazeta Prawna Nr 172 (2042) środa, 5 września 2007 r.
PIOTR TROCHA
prawnik24
Site Admin
 
Posty: 40
Rejestracja: Nie Cze 03, 2007 11:07 pm


Wróć do PRAWO PRACY

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość

cron