Spadek/Testament

Dyskusja.

Moderator: coolaj

Spadek/Testament

Postprzez Tomasz-wr » Czw Mar 03, 2011 11:33 pm

Witam.
Znalazlem sie poniekad w kropce, stad proszę o pomoc.
Jestem wnioskodawca w sprawie o stwierdzenie nabycia spadku po mojej babci a zarazem taty ( zmarł miesiąc po babci).
Odbyła sie sprawa o stwierdzenie nabycia spadku.
Sad postanowił o nabyciu w drodze ustawy po babci i ojcu ( ta sama właściwości sadu).
Wszyscy spadkobiercy zeznali,ze nie bylo innych spadkobiercow i testamentu.
Od powyzszego zostala zlozona apelacja, gdyz jeden ze spadkobierców,jak przytoczyl w apelacji odnalazl testament w domu zmarlej po rozprawie.
Jest to niezgodne z prawda, gdyż dom zmarłej został całkowicie opróżniony na długo przed przed rozprawa.
Przedstawiony testament ma ponad 10 lat, nikt o nim nie wiedział i nosi znamiona zapisu.
Należy dodać, ze przedmioty zapisane tym zapisem zostały darowane na kilka dni przed śmiercią aktem notarialnym darowizny na wnuka, wiec masa spadkowa jest pusta.
Sad Okregowy w apelacji uchylil postanowienie i skierowal sprawe do
ponownego rozpatrzenia. W uzasadnieniu pisze, że należy otworzyć testament i zbadać jego ważność, równocześnie nie decyduje o kosztach. W odpowiedzi na apelację wniosłem o przesłuchanie innych spadkobierców na okoliczność znalezienia testamentu (ponieważ uważam, że okoliczności znalezienia podane przez apelującą są nieprawdziwe). Sąd apelacyjny się jednak do tego nie ustosunkował, a nawet napisął, że nie udowodniłem faktu, że apelująca posiadała te testamenty wcześniej.
Do sądu Rejonowego złożyłem pismo procesowe w którym wnoszę o uznanie zapisów za nieważne ( ponieważ przedmioty te w momencie śmierci nie należały do spadkodawcy- więc zapisy są nieskuteczne) jak rownież o
zasadzenie kosztów apelacji od apelującej w związku z art. 626 lub 103 kpc.
Na rozprawie sad rejonowy zapytał mojego pełnomocnika o stosunek do testamentu.
Powiedziałem, ze trudno jest mi ocenić prawdziwosc tego testamentu, ponieważ nie mam żadnego materiału porownawczego , jak rownież nie mogę ocenić czy predstawiony dokument ma np. 10 lat.
Sad w tym momencie pouczyl mnie, ze to ja mam dowieść o prawdziwości testamentu, odroczyl
rozprawę i zobowiązał mojego pełnomocnika do pisemnego przedstawienia mojego
stanowiska w tej kwestii.
Specjalnie nie rozumiem tej postawy. W moim stwierdzeniu chodziło o to, ze nie mogę stwierdzić ani czy testament jest prawdziwy czy fałszywy. Doskonale rozumiem,że gdybym podważał prawdziwość testamentu, to musiałbym udowodnić jego fałszywość. Ale przecież nie ie moge w 100 procentach stwierdzić ani czy jest on prawdziwy ani czy fałszywy.. Tak jak pisałem nie mam materiału porownawczego, a zapewniając sad ze jest prawdziwy tez byłbym nieuczciwy.
Równocześnie wniosłem o przesłuchanie apelującej pod przysięgą, ponieważ tak jak mówiłem, uważam, że w piśmie apelacyjnym zostały złożone fałszywe zeznania. Z tego co wiem, aby dochodzić odpowiedzialności za złożenie fałszywych zeznań, muszą być one złożone pod przysięgą.
Sąd odrzucił ten wniosek.
Co teraz?
Ja oczywiście nie mam zamiaru ponosić kosztów badań grafologicznych testamentu, ale na pytanie zapewniające o jego prawdziwości też nie mogę odpowiedzieć w 100 % twierdząco....
Tomasz-wr
 
Posty: 2
Rejestracja: Czw Mar 03, 2011 10:39 pm

Re: Spadek/Testament

Postprzez K Sod » Sob Mar 05, 2011 5:33 pm

Witam.
Mógłbym w miarę możliwości spróbować pomóc ale nie do końca rozumiem opisaną sytuację.
1) Czy ma Pan profesjonalnego pełnomocnika? Pada wzmianka o "pełnomocniku" ale mimo to szuka Pan pomocy na forum - to akurat nie ma tu wielkiego znaczenia, ale jesli reprezentuje Pana prawnik to dziwie sie iz to nie u niego szuka Pan odpowiedzi na swoje pytania.
2) Czy testament stwarza jakis problem? O ile zrozumiałem odnosi sie on do przedmiotów darowanych wnukowi, które nie wchodzą do spadku. Jeśli zawiera on jeszcze jakieś postanowienia to nie wspomniał Pan o nich powyżej.Chciałbym zaznaczyc iz zapis nie koniecznie tyczy sie rzeczy bedących w posiadaniu osoby która go sporzadza, moze byc np. w posiadaniu spadkobiercy. Wynika to z art. 976 kodeksu cywilnego. Pozwole sobie zacytowac fragment komentarza Elżbiety Niezbeckiej "Mogą powstać dość specyficzne sytuacje. Jeżeli stanowiąca przedmiot zapisu rzecz oznaczona co do tożsamości stanowi własność jednego spadkobiercy, a obciążonymi zapisem są wszyscy spadkobiercy i wolą spadkodawcy było wykonanie zapisu, to należy dojść do wniosku, że współspadkobiercy muszą wypłacić właścicielowi rzeczy z tytułu wykonania zapisu kwoty odpowiadające wielkości ich obciążeń. " Dlatego okolicznosc podana przez Pana w piśmie czyli to ze "przedmioty te w momencie śmierci nie należały do spadkodawcy" nie czyni tego zapisu sama z siebie nieważnym.
3) Najważniejsze - nie bardzo rozumiem jaki skutek chciały Pan osiągnąć-wykazać że testament nie został ujawniony w okolicznościach jakie podaje spadkobierca? Wydaje mi sie iz doszło tu na posiedzeniu do jakiegos nieporozumienia. Jeśli nie ma Pan dowodów to - tak jak Pan napisał - nie moze Pan podważyc prawdziwości testamentu a co za tym idzie Sad powinien podjac dalsze czynnosci w normalnym toku postepowania.
K Sod
 
Posty: 4
Rejestracja: Pon Sty 03, 2011 5:00 pm

Re: Spadek/Testament

Postprzez Tomasz-wr » Nie Mar 06, 2011 12:10 am

Witam ponownie i dziękuję za odzew.

ad 1.: Pełnomocnikiem jest moja matka, po prostu ze względu na jej bliskie miejsce zamieszkania od sądu spadku.
W sprawie nie reprezentuje mnie prawnik.

ad.2: Przedmioty w testamencie wymienione są do tożsamości, użyte jest sformułowanie: chciałabym to i to zapisać córce...... Te same przedmioty zostały tuż przed śmiercią darowane umową darowizny na rzecz syna tej córki, więc wnuka.
Znajduje się tam jeszcze zastrzeżenie, że do w nieruchomości mają prawo zamieszkać do śmierci pozostałe dzieci spadkodawcy ( tu oczywiście też chciałbym zasięgnąć porady czy umieszcenie takiego warunku nie unieważnia testamentu w myśl art. 962 kpc.).
O ile dobrze rozumowałem,to w myśl art. 976 zapis uznaje się za bezskuteczny, jeżeli spadkodawca w momencie śmierci nie był w tych rzeczy posiadaniu.. ( powstaje kolejne pytanie: czy jeśli sąd uznaje zapis za bezskutezczny, to dochodzi mimo wszystko do dziedziczenia testamentowego czy z mocy ustawy?)
Generalnie ciekawi mnie też jak sąd powinien ocenić ten testament, ponieważ z jednej strony nosi on znamiona zapisu, a z drugiej strony wyczerpuję całą masę spadkową ( z tego co mi wiadomo). No i dochodzi do tego ta wątpliwość, że spadkodawca w momencie śmierci nie był w posiadaniu rzeczy wskazanych co do tożsamości.

Z mojego punktu widzenia niewiele się zmienia, ponieważ spadek tak czy inaczej jest pusty, i dla mnie pozostaje jedynie roszczenie o zachowek, które niejako wchodzi w skład spadku po moim ojcu ( ojciec- brat córki wskazanej w testamencie - w takej sytuacji miał prawo do zachowku). Rozumiem, że w tej sytuacji, w zależności od sposobu dziedziczenia ( wedle ustawy bądź testamentowego) zmienia się tylko osoba, do której występuję z roszczeniem o zachowek?

ad. 3: Co do nieprawdziwości twierdzeń, że testament został odnaleziony w innych okolicznościach.
Po pierwsze Sąd Apelacyjny dał wiarę tym twierdzeniom odnajdującej testament, która napisała, że odnalazła go dopiero po posiedzeniu o stwierdzenie nabycia spadku i stąd podnosi postanowienie w apelacji.
Ja kwestionuję to twierdzenie, uznaję, że wiedziała o tym testamencie wcześniej.
Co za tym idzie: po pierwsze sąd apelacyjny miał podstawę do odrzucenia apelacji, po drugie wystąpiłem o obciążenie apelującej kosztami postępowania bądź zwrotu kosztów w myśl art 646 i 103 kpc.

Co do ostatniej kwestji: też uważam ,że doszło do nieporozumienia.
Sąd po prostu spytał mojego pełnomocnika co sądzi na temat tego testamentu, i ona w dobrej wierze obiektywizmu powiedziała, że nie może być pewna w stu procentach jego ważności, bo nawet nie wie jaki charakter pisma miała spadkodawczyni. Sąd oczywiście stwierdził, że ciężar dowodu spoczywa na mnie i prosi o sprecyzowanie tego na piśmie i przedstawienie dowodów.

Nie chciałbym wychodzić na przysłowiowego "wariata", ale nie za bardzo wiem jak się teraz odnieść do tego w tym piśmie.

W jakim kierunku ogólnie może pójść ta sprawa?
Jaki powinien być teraz tok postępowania?
Tomasz-wr
 
Posty: 2
Rejestracja: Czw Mar 03, 2011 10:39 pm

Re: Spadek/Testament

Postprzez K Sod » Czw Mar 10, 2011 6:05 pm

No to już rozumiem jak to z tym pełnomocnikiem było – zapewne tak jak sądzimy doszło do nieporozumienia. Sugerowałbym przede wszystkim powiadomić sąd iż nie ma Pan żadnych podstaw do podważenia ważności testamentu a także o swoich obiekcjach co do okoliczności jego ujawnienia. Co zrobi sąd – zobaczymy, po ogłoszeniu testamentu i wyjaśnieniu istotnych jego zdaniem okoliczności wyda postanowienie, zapewne dość podobne do poprzedniego.

Ad2 z art. 976 chodziło mi o to iż to ze spadkodawca nią miał w posiadaniu przedmiotów zapisu nie jest samo w sobie podstawa żeby zapis uznać za bezskuteczny a tym bardziej nieważny. Może się tak zdążyć że przy pewnych okolicznościach które musi zbadać sąd zapis byłby skuteczny.
Chciałbym też zaznaczyć różnicę między bezskutecznością pewnych postanowień testamentu a nieważnością. Gdy pewne postanowienia są bezskuteczne to tylko ich nie bierzemy pod uwagę, resztę testamentu wykonuje się normalnie, za to nieważność to wada testamentu jako całości, powoduje ze traktujemy go tak jakby go w ogóle nie było i zachodzi ona w przypadkach wymienionych w k.c. - są one dość poważne np. groźba, niepoczytalność. Do tego istnieje też zasada ze testament interpretuje się zgodnie z wolą testatora, sąd może więc nieco inaczej zinterpretować postanowienia które w swoim literalnym brzmieniu nie osiągnęły by tego co zdaniem sadu zamierzył testator.

Odnośnie warunku i jego zastrzegania w testamencie. Warunek w pr. cywilnym to zdarzenie przyszłe i niepewne – np. NIE można napisać „mój syn dziedziczy dom jeśli nie ma się z czego utrzymać”. Natomiast przez zapis spadkodawca może spadkobiercę ustawowego lub testamentowego do spełnienia określonego świadczenia majątkowego na rzecz oznaczonej osoby, więc mamy tu spadkobierców domu, oznaczone osoby w postaci dzieci spadkodawcy i określone świadczenie o charakterze majątkowym w postaci możliwości mieszkania – co by wskazywało na zapis, znacznie bardziej niż na to iż jest to powołanie do dziedziczenia pod warunkiem.

Co do kosztów – sąd apelacyjny kierując sprawę do ponownego rozpatrzenia z reguły nie orzeka o kosztach, zaś ze względu na okoliczność ujawnienia się testamentu takie rozstrzygniecie sadu nie jest specjalnie zaskakujące.

Co do zachowku jest tak jak Pan pisze.

Pozdrawiam
K Sod
 
Posty: 4
Rejestracja: Pon Sty 03, 2011 5:00 pm


Wróć do SPADEK

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość