Ustawa o ochronie praw lokatorów - w czasie pożaru i remontu

Dyskusja.

Ustawa o ochronie praw lokatorów - w czasie pożaru i remontu

Postprzez glowacki » Pią Sie 08, 2008 10:31 pm

W dużym skrócie. Miał miejsce pożar w kamienicy. Spaleniu uległo jedno mieszkanie i fragmenty klatki schodowej. W obawie o konstrukcje budynku, ewakuowano wszystkich mieszkańców. Miejskiego Zarządu Budynków Komunalnych zaplombował wszystkie mieszkania (nawet te gdzie nie było ognia), wraz z wejściem głównym do budynku. Wyłączając tym samym obiekt z wszelkiego użytku, do czasu remontu klatki schodowej i spalonego lokalu. Niestety papierowe plomby z pieczątkami MZBK nie opierały się długo wandalom i bezdomnym. Tym bardziej, że banalny remont klatki schodowej rozpoczął się dopiero po 9 miesiącach. Bezdomni urządzili sobie w powstałym pustostanie noclegownie i szalet miejski. Wynosząc z mieszkań wszystko co miało jakąkolwiek wartość. Piece, grzejniki, sanitariaty, nawet miedziane kable ze ścian powyrywano. Wszystko!

Tutaj rodzi się pytanie. Kto odpowiada za budynek i mieszkania, w okresie od wyprowadzenia lokatorów i zaplombowania budynku, do czasu przeprowadzenia deklarowanego remontu i powrotu lokatorów? Wynajmujący twierdzi że szkody powstałe w skutek włamań nie powstałe z winy wynajmującego. Obarcza tym samym najemcę o niewłaściwe zabezpieczenie mieszkania przed dostępem osób trzecich. Obciążając tym samym najemcę naprawą i konserwacją lokalu w myśl Art.6b pkt.2 - Ustawy z dnia 21 czerwca 2001 r. o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego (Dz.U. z 2005 r. Nr 31 poz.266 z późniejszymi zmianami).

http://aktyprawne.rp.pl/aktyprawne/akty ... ?id=176767

Kto zatem faktycznie ponosi odpowiedzialność? W myśl jakich przepisów wówczas się to reguluje?
Z góry dziękuję za wszelkie informacje.
glowacki
 
Posty: 2
Rejestracja: Pią Sie 08, 2008 10:27 pm

Postprzez glowacki » Wto Wrz 30, 2008 1:17 pm

Po upływie 30 dniu, w kolejnym piśmie, MZBK "podtrzymuje dotychczasowe wyjaśnienia i twierdzenia", stwierdzając że "nie można oczekiwać, że wynajmujący będzie ten lokal monitorował w celu ochrony", dodając "MZBK nie ponosi odpowiedzialności za mienie pozostawione w lokalach mieszkalnych". I wszystko byłoby w porządku o tyle, o ile nie miałaby miejsca sytuacja w której urzędnik miejski zabezpieczył przecież wszystkie mieszkania wraz z wejściem głównym do budynku.

Czy znaczy to, że najemcy mają sobie rozbić namioty pod blokiem (mieszkania mają przecież wykluczone z użytku i zaplombowane) i pilnować tego czy ktoś czasami się nie włamał, nie kradnie i nie wynosi z mieszkań grzejników, czy kabli ze ścian??? Ręce opadają...

CZY FAKTYCZNIE W TYM KRAJU OBOWIĄZUJE TAK ANORMALNE PRAWO???
glowacki
 
Posty: 2
Rejestracja: Pią Sie 08, 2008 10:27 pm


Wróć do LOKALE, MIESZKANIA

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość

cron