Zgoda na rozwód małżonka niewinnego rozkładu

Moderator: prawnik24

Zgoda na rozwód małżonka niewinnego rozkładu

Postprzez prawnik24 » Czw Lip 12, 2007 2:07 pm

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie
z dnia 21 kwietnia 1994 r.
I ACr 68/94
OSAiSN 1994/9 poz. 44 str. 15
Żądanie rozwodu przez małżonka wyłącznie winnego należy oceniać ujemnie z punktu widzenia przyjętych norm moralnych, jednak przy wyrażeniu zgody na rozwód przez małżonka niewinnego nie można tego żądania traktować jako wymierzonego przeciwko małżonkowi niewinnemu, gdyż taka zgoda oznacza, że w danych okolicznościach małżonkowie są jednomyślni co do potrzeby rozwiązania ich związku.

Uzasadnienie

W pozwie wniesionym 27 września 1993 r. powód Cezary K. domagał się orzeczenia rozwodu jego małżeństwa z pozwaną Teresą K. zawartego 19 października 1985 r., z którego mają dwoje dzieci w wieku 7 i 5 lat twierdząc, że od 1 listopada 1992 r. wyprowadził się ze wspólnego mieszkania stron z uwagi na ciągłe kłótnie będące wynikiem niezgodności charakterów.
Małżeństwo zawarł w bardzo młodym wieku, za zezwoleniem Sądu Rejonowego w L., pod wpływem nieprzemyślanej decyzji wywołanej ciążą pozwanej.
Obecnie z pozwaną nie łączy go żadna więź uczuciowa i nie jest zainteresowany w dalszym utrzymywaniu małżeństwa.
Pozwana początkowo odmawiała zgody na rozwód ponieważ nadal darzy męża uczuciem i chce podjąć pożycie małżeńskie, a nadto za utrzymaniem małżeństwa przemawia dobro małoletnich dzieci.
Po miesiącu zmieniła zdanie i wyraziła zgodę na rozwód z winy powoda, na co ten przystał przyznając, że od maja 1993 r. związany jest z inną kobietą.
Sąd wojewódzki ustalił, że powód zawierając małżeństwo miał 19 lat, podobnie jak i pozwana.
Głównym motywem zawarcia związku małżeńskiego była ciąża pozwanej.
Zamieszkali u rodziców powoda i pozwana zajęła się prowadzeniem gospodarstwa domowego oraz wychowywaniem dziecka, natomiast powód często przebywał poza domem w towarzystwie kolegów, co wywoływało niezadowolenie pozwanej i było źródłem nieporozumień, które doprowadziły do tego, że po roku małżeństwa, w październiku 1986 r. pozwana wyprowadziła się z dzieckiem do swojej matki.
Ten stan trwał do stycznia 1987 r., kiedy to strony pogodziły się i pozwana powróciła do mieszkania rodziców powoda, w sierpniu 1988 r. urodziła drugą córkę.
Sytuacja rodzinna nie była w pełni ustabilizowana, ponieważ ojciec powoda był nieżyczliwie usposobiony do pozwanej, a powód nie podjął próby załagodzenia sytuacji.
Po urodzeniu się drugiego dziecka strony zamieszkały samodzielnie w wynajętym mieszkaniu i pożycie małżeńskie układało się poprawnie, powód zajął się prowadzeniem warsztatu samochodowego, rodzina miała dobre warunki materialne.
Pod względem mieszkaniowym strony usamodzielniły się całkowicie w 1990 r. po otrzymaniu własnego mieszkania spółdzielczego, jednak w nowym mieszkaniu zgodne początkowo pożycie zaczęło się psuć ponieważ powód miał własne towarzystwo, w którym żona nie uczestniczyła, a zwracane przez nią uwagi wywoływały nieporozumienia.
Po jednym z takich nieporozumień - 1 listopada 1992 r. powód wyprowadził się i zerwał kontakt z żoną.
W połowie 1993 r. powód poznał inną kobietę i od czerwca 1993 r. żyje z nią w konkubinacie.
Na dzieci z małżeństwa zgodnie z wyrokiem sądowym od lipca 1992 r. płaci po 750.000 zł miesięcznie.
Powodowi potrzebny jest rozwód dla zalegalizowania związku z inną kobietą, przy czym nie wyklucza, że i z nią się rozwiedzie po roku.
Uważa, że ma prawo do własnego życia, żona jest mu obojętna uczuciowo, a dla wykonywania obowiązków rodzicielskich wystarczy jak będzie płacił alimenty, dawał dzieciom prezenty i odwiedzał je.
Pozwana uważa, że orzeczenie rozwodu będzie z korzyścią dla dzieci, gdyż nie będą świadkiem nieporozumień rodziców.
Te ustalenia doprowadziły sąd do wniosku, że rozejście się stron nie ma jeszcze charakteru trwałego, ponieważ pozwana twierdzi, że nadal kocha powoda a i on przyznaje, że w okresie rozłąki oboje odzyskali równowagę psychiczną i kontaktują się w spokojniejszej atmosferze.
Wprawdzie powód związał się z inną kobietą, ale nie można mieć pewności, że jest to związek trwały, bo nie jest tego pewien sam powód.
Okres separacji jest krótki w porównaniu z czasem trwania małżeństwa, które strony zawarły w bardzo młodym wieku, nie będąc w pełni dojrzałymi życiowo.
Wszystko to pozwala sądzić, że istnieje realna szansa na podjęcie i kontynuowanie przez strony pożycia małżeńskiego.
Dlatego sąd wojewódzki z braku przesłanek z art. 56 § 7 kro oddalił powództwo.
Powyższy wyrok początkowo jedną wspólną rewizją zaskarżyły obie strony zgodnie wnosząc o orzeczenie rozwodu i twierdząc, że nastąpił trwały i zupełny rozkład ich małżeństwa, nie widzą możliwości i potrzeby jego kontynuowania, a także przemawia za tym dobro ich dzieci.
Pozwana nie wybaczy powodowi zdrady, a powód obecnie starszy i bardziej dojrzalszy uważa, że jego drugie małżeństwo ma pełne szansę trwałości.
Następnie w piśmie procesowym z 1 lutego 1994 r. pozwana oświadczyła, że jej podpis pod rewizją powoda jest nieporozumieniem i podpisując ją nie zdawała sobie sprawy ze skutków prawnych jakie niesie za sobą fakt podpisania pisma, w którym zawarta jest zgoda na rozwód, w efekcie tego pisma pozwanej sąd wojewódzki postanowieniem z dnia 4 lutego 1994 r. umorzył postępowanie rewizyjne wszczęte na skutek wniosku pozwanej.
30 lutego 1994 r. w odpowiedzi na rewizję pozwana stwierdziła natomiast, że jej zdaniem rewizja męża jest uzasadniona i należy orzec rozwód ich małżeństwa, bo jego rozkład jest trwały i zupełny.
Do męża nie żywi żadnego uczucia i ma świadomość, że ustanie wszystkich więzi małżeńskich między nimi jest nieodwracalnie szczególnie, że konkubina męża jest w zaawansowanej ciąży, nie byłoby słuszne aby dzieci pozwanej wychowywały się przy ojcu mającym inne pozamałżeńskie dzieci.
Dlatego pozwana wnosi o zmianę wyroku i orzeczenie rozwodu z wyłącznej winy powoda.
Rozpoznając w opisanej sytuacji rewizję powoda Sąd Apelacyjny w Rzeszowie zważył, co następuje:
Żądanie rozwodu przez małżonka wyłącznie winnego należy oceniać ujemnie z punktu widzenia przyjętych norm moralnych, jednak przy wyrażeniu zgody na rozwód przez małżonka niewinnego nie można tego żądania traktować jako wymierzonego przeciwko małżonkowi niewinnemu, gdyż taka zgoda oznacza, że w danych okolicznościach małżonkowie są jednomyślni co do potrzeby rozwiązania ich związku.
W świetle zebranego przez sąd wojewódzki materiału dowodowego należy się z nim zgodzić, że oboje małżonkowie, a szczególnie powód, prezentują postawę wysoce niedojrzałą życiowo, traktując małżeństwo jako węzeł formalny i nie widząc potrzeby dbałości o zachowanie właściwej więzi emocjonalnej, fizycznej i gospodarczej między małżonkami, jak również nie myśląc o tym, że wychowanie dzieci w rodzinie, w której należycie są wypełniane role ojca i matki ma podstawowe znaczenie dla prawidłowego, wszechstronnego ich rozwoju.
Ta ocena postaw stron i stopnie ich rozwoju psychospołecznego doprowadziła sąd wojewódzki do wniosku, że mimo zgody pozwanej na rozwód rozkład małżeństwa nie ma cech trwałości i zupełności, nawet przy uwzględnieniu faktu, że powód związał się z inną kobietą, gdyż jego zachowanie nie daje pewności, że ten nowy związek jest na tyle trwały, że przesądza o rozpadzie dotychczasowego związku.
Na tę ocenę niewątpliwie wpływ miała chwiejna postawa pozwanej, która okresowo deklarowała przywiązanie uczuciowe do męża i chęć utrzymania małżeństwa.
Obecnie pozwana twierdzi, że nie widzi możliwości dalszego pozostawania w związku małżeńskim z powodem, gdyż nie wybaczy mu zdrady czego wcześniej tak nie akcentowała, jak również z uwagi na fakt, że konkubina męża jest w ciąży.
W tej sytuacji konieczne jest pogłębione spojrzenie na małżeństwo stron i jego losy oraz ponowna ocena stopnia rozkładu pożycia.
Należy też ustalić, czy pozwana nie jest obiektem nacisków ze strony współmałżonka, których celem byłoby skłonienie jej do wyrażenia zgody na rozwód i czy ta zgoda rzeczywiście jest wynikiem oceny przyszłości związku z jej strony, a nie jest spowodowana innymi okolicznościami.
Z tych względów sąd apelacyjny na mocy art. 388 § 1 kpc uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę sądowi wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania.
Gdyby ponowne badanie sprawy doprowadziło sąd wojewódzki do wniosku, że istnieją przesłanki z art. 56 § 1 kro do orzeczenia rozwodu, to sąd zbada i zważy, czy mimo zgodnego wniosku współmałżonków nie sprzeciwiałoby się temu dobro ich małoletnich dzieci, pamiętając, że ustawodawca w art. 56 § 2 kro preferuje dobro dzieci wspólnych małżonków i sam fakt posiadania przez jednego z małżonków dzieci pozamałżeńskich ze związku faktycznego nie jest wystarczającą przesłanką rozwiązania małżeństwa.
prawnik24
Site Admin
 
Posty: 40
Rejestracja: Nie Cze 03, 2007 11:07 pm

Wróć do ROZWÓD

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość

cron